Huda Beauty dopracowała swoje kultowe lip stainy! Marka wysłuchała opinii klientów i ulepszyła swój zeszłoroczny hit, który poniekąd przyczynił się do obecnie trwającego szału na tę kategorię kosmetyków. Pierwotna wersja miała swoich fanów i przeciwników, a niezadowolenie wielu osób wynikało z wadliwych opakowań, które niejednokrotnie dozowały zbyt małą ilość produktu, zacinały się i szybko wysychały, jednak nowa odsłona ma temu zapobiegać.
Lip Contour Lip Stain to połączenie konturówki i tintu, które pozwala nie tylko precyzyjnie obrysować usta, ale również wypełnić je długotrwałym kolorem. Dwustronny aplikator z filcową końcówką umożliwia uzyskanie zarówno cienkiej, dokładnej kreski, jak i mocniejszego krycia na całej powierzchni warg. Formuła ma zapewniać aż 12 godzin trwałości, a przy tym pozostawiać naturalnie matowe wykończenie. Jeszcze do niedawna gama obejmowała osiem odcieni Baby Pink, Rosewood, Soft Nude, Rich Brown, Warm Brown, Cherry Red, Cinnamon i Toasty Brown, a teraz kolekcja poszerzyła się o trzy nowe warianty. Berry Brown to jagodowy brąz z nutą fioletu, Mocha to ciepły, czekoladowy brąz, a Rosy Mauve to chłodny, zgaszony róż.
Co ciekawe, Huda Kattan zdradziła swój nietypowy sposób na aplikację produktu. W jednym z filmików pokazała, że po nałożeniu Lip Contour Lip Stain delikatnie rozciera go patyczkiem kosmetycznym, wykorzystując do tego… odrobinę śliny. Brzmi dość zaskakująco, ale według założycielki marki pozwala jej to uzyskać bardziej rozmyty i naturalny efekt, zamiast mocno zarysowanego konturu ust.
Lubicie sięgać po konturówki w formie lip stainu czy stawiacie na klasykę?