Od kilku miesięcy w świecie beauty coraz częściej pojawiają się wieści o reformulacji bestsellerowych produktów. Na pierwszy ogień poszedł Airbrush Flawless od Charlotte Tilbury, następnie Armani Luminous Silk, a niedawno sieć obiegła informacja o zmianie legendarnego Estée Lauder Double Wear. Zmiany dotyczą składu, a także konsystencji, trwałości i efektu oraz delikatnej poprawy opakowań i szat graficznych produktów, jednak ich nazwa pozostaje ta sama. Zjawisko to nie jest przypadkiem, ale efektem zmian w dyrektywach Unii Europejskiej dotyczących kosmetyków.
W ostatnim czasie wiele marek zaczęło dostosowywać swoje formuły do nowych regulacji prawnych. Unia Europejska regularnie aktualizuje ograniczenia i zakazy dla wybranych składników. Gdy dana substancja zostaje objęta restrykcjami i zmienia się rozporządzenie odnośnie jej bezpieczeństwa i potencjalnej szkodliwości przy długotrwałym stosowaniu lub w określonych stężeniach, producenci mogą jedynie zmienić recepturę lub całkowicie wycofać produkt z europejskiego rynku.
TiktTokerka Mai @mthy.ly przeanalizowała szereg popularnych produktów, zarówno tych z drogerii, jak i z wyższej półki, w poszukiwaniu cyklopentasiloksanu i cykloheksasiloksanu, czyli silikonów wykorzystywanych do produkcji kosmetyków, które mają zostać zakazane w Unii od czerwca 2027 roku. Na podstawie tego stworzyła i opublikowała listę produktów, które zawierają te składniki, z podziałem na te, które zdążyły już przejść reformulację oraz te, których formuła dopiero może przejść zmiany lub zostanie wycofana ze sprzedaży. Znajdziemy tam m.in. podkłady Armani Power Fabric i Sheer Glow Enhancer, Huda Beauty Easy Blur, L’Oréal Paris True Match, Maybelline NY Fit Me® Matte+Poreless, ABH Luminous Foundation, krem CC z IT Cosmetics, korektory Tarte Shape Tape, Hourglass Vanish Airbrush, Too Faced Born This Way Super Coverage i Huda Beauty FauxFiler Luminous Matte; bazę pod makijaż Hourglass Veil Mineral Primer, klej do rzęs Ardell Duo, konturówkę Charlotte Tilbury Lip Cheat, palety cieni Anastasia Beverly Hills i wiele innych. W praktyce oznacza to, że nawet kultowe kosmetyki muszą być poddane zmianie, która nie zawsze oznacza pogorszenie jakości, a wręcz jest ona ulepszana! Większość producentów stara się zachować wszystkie właściwości produktu, jednocześnie spełniając aktualne wymogi, w trosce o bezpieczeństwo klientów 🤍
Jeśli natomiast macie w kosmetyczce produkty, które zawierają wyżej wspomniane składniki i nie wyobrażacie sobie bez nich swojego makijażu czy pielęgnacji twarzy, ciała lub włosów, to warto zaopatrzyć się w ich zapas, zanim stare formuły znikną z półek sklepowych ✨
Źródło: Charlotte Tilbury