OH MY GLOW! Jest to jedyny rozświetlacz na mokro któremu ufam, bo jest idealny do nakładania solo lub na makijaż. Nic nie rozpuszcza, nie „zbiera” tego co mamy na twarzy, nawet gdy zdarzy mi się nałożyć go na przypudrowaną cerę. Często towarzyszył mi podczas sesji, wygląda przepięknie i daje efekt wet looku. Jest to idealny zamiennik dla rozświetlacza w sztyfcie Chanel Baume Essentiel, który kosztuje ponad 200 zł. Dostępne są 2 odcienie, szampański, który jest moim ulubieńcem oraz bezbarwny, który daje naturalny efekt promiennego blasku.