Nie zliczę ile opakowań tego cuda zużyłem i miałem już każdy z czterech kolorów. Przyjemnie mrowi i nie jest to efekt bolesnego pieczenia, jak w przypadku niektórych produktów tego typu. Daje efekt powiększonych, pełnych ust i podbija czerwień wargową dla efektu juicy lips, a dodatkowo nawilża je i optycznie wygładza. Dostępny jest w wersji bezbarwnej, wiśniowo-fuksjowej oraz w dwóch odcieniach różu, przygaszonym i intensywniejszym Barbie pink. Konsystencja produktu jest bardzo przyjemna i nie lepi się. Jak większość błyszczyków niestety nie zachwyca pod kątem trwałości, ale jest bardzo wydajny i w promocji można dostać go już za około 25 zł.