Recenzje
Benefit Benetint Tint do ust i policzków
Redakcja
6.8
Użytkownicy
7.0
(154)
Kupią ponownie
51%
Benetint to kultowy produkt marki Benefit, który skusił mnie swoją wielofunkcyjnością. Kupiłam go w miniaturowym opakowaniu aby go przetestować. Na początku miałam duży problem z jego aplikacją - chciałam nakładać go pędzelkiem, który jest dołączony do różu, a następnie wyblendować go palcami, jednak wtedy powstawala na moim policzku trwała plama, której nie dało się ruszyć i rozetrzeć. Dopiero po czasie znalazłam idealny sposób na jego aplikację, która pozwala na wyciągnięcie z tego różu wszystkiego co najlepsze, jakim jest delikatny efekt zaróżowienia.
Nakładam dość sporą ilość bezpośrednio na gąbeczkę i następnie wklepuję go delikatnie na mokry jeszcze podkład, blendując ku górze. Uwielbiam go stosować również na sam środek ust, wtedy najpierw obrysowuję usta konturówką w brązowym odcieniu, a następnie już bezpośrednio z aplikatora nakładam niewielką ilość Benetint na środek ust, wklepując go palcem. Na koniec używam błyszczyka lub olejku, żeby scalić cały efekt.
Prawdopodobnie są na rynku jego zamienniki, lecz ja zawsze sięgam po ten oryginalny, który sprawdza mi się bez zarzutów. Dostaniecie go w perfumeriach Sephora w wersji pełnowymiarowej w cenie 189 zł za 10 ml i miniaturowej w cenie 125 zł za 6 ml. Klasyczny Benetint jest w odcieniu uniwersalnego różu, ale marka Benefit posiada również inne wersje kolorystyczne. Love Tint to klasyczna czerwień, Cha Cha Tint to koralowa pomarańcz, jasnoróżowy Posie Tint, wiśniowy GoGo Tint, cukierkowo-różowy Play Tint oraz Flora Tint w kolorze brudnego różu.
Zalety:
Przepiękny efekt na policzkach
Odcień
Konsystencja
Możliwość budowania koloru
Wady:
Cena - na rynku jest sporo tańszych zamienników
Sprawdź
Recenzje
(-)