Łagodny żel oczyszczający, który powstał z myślą o skórze tłustej, mieszanej i wrażliwej, aby delikatnie usuwać nadmiar wszelkich zanieczyszczeń, takich jak brud, sebum czy pozostałości makijażu, bez naruszania bariery ochronnej.
Formuła żelu jest niekomedogenna i hipoalergiczna, a co za tym idzie, nie zatyka porów oraz nie zawiera mydła, parabenów, ani olejów, dzięki czemu jest bezpieczna dla osób z wrażliwą cerą. Dodatkowo produkt został wzbogacony o niacynamid, pantenol i glicerynę, które potęgują uczucie nawilżenia i wsparcie bariery hydrolipidowej.
Żel ma bezbarwną, lekką konsystencję, która po nałożeniu delikatnie się pieni i dobrze spłukuje. Delikatna formuła sprawia, że cera jest dokładnie oczyszczona, a po osuszeniu miękka i gładka, bez nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia. Oprócz twarzy używam go również do mycia ciała, bo w ostatnim czasie zmagałam się z podrażnioną barierą ochronną całej skóry i mogę śmiało przyznać, że Oily Skin Cleanser nie tylko nie pogłębił moich podrażnień, ale również sprawił, że skóra jest w znacznie lepszej kondycji.
Opakowanie posiada higieniczną, wygodną pompkę, która z łatwością dozuje odpowiednią ilość produktu. Jedyny mały minus, jaki dostrzegam, to delikatnie kwiatowy zapach, który co prawda nie jest nachalny, ale moim zdaniem jest zbędny, zwłaszcza w przypadku dermokosmetyków.
•
Hipoalergiczna i niekomedogenna formuła
•
Wygodne opakowanie z pompką
•
Zapach może nie przypaść każdemu do gustu