Barrier Cream 147 to koreański krem barierowy wzbogacony o olej z rumianku, ekstrakt z awokado i coptis japonica, ceramidy i hialuronian sodu, które w połączeniu dbają o nawilżenie i regenerację skóry, a także działają przeciwzapalnie i łagodząco.
Konsystencja produktu jest dość treściwa, a po nałożeniu szybko się wchłania i daje uczucie ukojenia. Początkowo sięgałam po niego głównie, gdy moje dłonie były popękane i wymagały regeneracji po zimie. Krem świetnie sprawdza się do tego typu podrażnień, jednak z uwagi na jego cenę, stosowanie na większe obszary skóry wychodzi dość kosztownie. Z czasem przekonałam się również do używania go na twarzy i wbrew moim obawom nie uczulił mnie ani nie zapchał. Stosuję go w połączeniu z serum lub lekkim kremem wyłącznie na noc, bo wydaje mi się zbyt gęsty na dzień. Po przebudzeniu moja skóra jest miękka, odżywiona i wyciszona. Bogata formuła raczej nie sprawdzi się w lecie, bo może być za ciężki podczas wysokich temperatur, dlatego jestem ciekawa jego siostrzanej, lżejszej wersji 345 Relief Cream. Głównym minusem kremu jest jego dostępność, bo można go dostać głównie w drogeriach online.