Przez te perfumy pierwszy raz w życiu zatrzymałam kogoś na ulicy, by spytać czym pachnie. Bois Impérial to wyrafinowany drzewny zapach, który łączy w sobie nuty wetywerii, paczuli i pikantnych akcentów, tworząc kompozycję, która jest zarówno nowoczesna, jak i klasyczna. Otwarcie jest świeże i lekko pikantne, z aromatyczną wetywerią na pierwszym planie. W miarę upływu czasu wyłania się ziemiste bogactwo paczuli, uzupełnione subtelnymi pikantnymi niuansami, które dodają głębi i złożoności.
Zapach emanuje poczuciem dyskretnej elegancji, dzięki czemu nadaje noszącemu aurę zamożności i profesjonalizmu. Trwałość jest imponująca, a zapach utrzymuje się na skórze przez wiele godzin i ma wyczuwalny ogon, który ja czułam kilka metrów za dziewczyną, którą zapytałam o te perfumy. Flakon jest minimalistyczny i przyjazny dla środowiska, co odzwierciedla zaangażowanie marki w ekologię.