Do zakupu skusiły mnie liczne pozytywne opinie na Instagramie, gdzie dziewczyny porównywały zapach tego balsamu do Good Girl Caroliny Herrery – i faktycznie tak jest! Produkt pachnie przepięknie i bardzo długo utrzymuje się na skórze. W połączeniu z perfumami tworzy dosłownie bombę zapachową na cały dzień, a dodatkowo świetnie nawilża.
Kompozycja 5 roślinnych mleczek w nim zawartych zapewnia intensywną regenerację, ujędrnienie i poprawę elastyczności skóry. Mleczko kokosowe skutecznie łagodzi objawy podrażnień i przesuszeń naskórka.
Jestem osobą, która nie lubi, gdy kosmetyki zostawiają lepiącą warstwę na ciele, a ten produkt zdecydowanie taki nie jest. Szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustego filmu. Kolejnym ogromnym plusem jest jego cena i pojemność – za dużą butelkę płacimy około 20 zł, a często bywa na promocjach i można go kupić jescze taniej. Jak dla mnie, jest to najlepszy balsam, jaki możemy dostać w drogeriach. Bardzo często do niego wracam, szczególnie w porze letniej. Nie brudzi ubrań, więc śmiało po wchłonięciu możemy ubrać jasne ciuchy. Ostatnim plusem jest jego dostępność - dostaniecie go praktycznie wszędzie.