Lip Contour 2.0 to jedna z moich ulubionych konturówek ever! Ma bardzo kremową konsystencję, która idealnie się rozprowadza na ustach. W trakcie używania traci swój kształt, co mi nie przeszkadza, bo i tak w łatwy sposób można obrysować nią usta, ale fanom mocno zaostrzonych konturówek dodatkowo z pomocą przychodzi mini temperówka ukryta na końcu, dzięki której można ją naostrzyć nawet w biegu. Jej głównym minusem oprócz wysokiej ceny jest wydajność, bo przy regularnym używaniu wystarcza na zaledwie kilka miesięcy. Niestety jest to częsty problem tego typu konturówek w wykręcanej formie, dlatego zdecydowanie bardziej wolę klasyczne kredki, które trzeba temperować.
Mój ukochany odcień to Muted Pink, który sprawdza się do prawie każdego lip combo, jeśli tak samo jak ja lubicie odcienie nude wpadające w różowe tony.