Recenzje
Inglot Let's Get Tan Kropelki brązujące
Redakcja
7.2
Użytkownicy
7.0
(27)
Kupią ponownie
52%
Staram się unikać opalania twarzy, dlatego bardzo lubię pomagać sobie produktami samoopalającymi. Sięgam po nie raczej na większe okazje, nie nadużywam ich ponieważ mogą powodować zapychanie skóry. Ten produkt stosuję zawsze na noc, wyciskam niepełną pipetkę mieszając go z moim ulubionym kremem i nakładam na świeżo umytą i osuszoną skórę. Po nałożeniu skóra jest nawilżona i ma piękny blask. Ogromnym plusem jest jego zapach - w większości produktów samoopalających niestety często bywa on nieprzyjemny, ale w tym przypadku zupełnie tak nie jest! Jego zapach określiłabym jako bardzo słodki, ale nie męczy ani nie drażni i nie jest długo wyczuwalny na skórze. Krople przeciągam zawsze również na okolice szyi, aby zminimalizować ryzyko widocznych odcięć.
Efekt opalonej skóry widać już kilka godzin po aplikacji. Po użyciu kropelek Inglot budzę się rano i automatycznie wyglądam na bardziej wypoczętą i promienną. Jeśli potrzebujecie mocniejszego efektu, to polecam nałożyć je w większej ilości. Po aplikacji koniecznie pamiętajcie o dokładnym zmyciu go z dłoni, ponieważ może Wam zabarwić skórę, paznokcie i skórki, a często jest to już nie do odratowania i wchłania się w te miejsca na kilka dni. Kropelki dostaniecie w sklepach Inglot, Douglas oraz eZebra od 80 do 105 zł.
Zalety:
Naturalny efekt lekko opalonej skory
Nie zostawia smug
Nie brudzi poduszki
Wydajny
Bardzo ładny zapach
Wady:
W dużej ilości może zapychać skórę
Sprawdź
Recenzje
(-)