Innowacyjny produkt w skincare, czyli tonik w formie lekkiej pianki. Jego główne składniki aktywne to wegańskie PDRN pozyskiwane z róży damasceńskiej i wąkroty azjatyckiej, niacynamid i panthenol. To połączenie skupia się na regeneracji i odnowie skóry, pozostawia cerę gładką, świetlistą i wypoczętą oraz dba o jej barierę hydrolipidową i fizjologiczne pH.
Jego głównym zadaniem jest dostarczanie skórze uczucie nawilżenia, wygładzenie i przywrócenie przyjemnego komfortu po oczyszczaniu. Sięgam po niego po każdym umyciu twarzy, nakładam na osuszoną, ale lekko wilgotną skórę i daję mu chwilę na wchłonięcie, a następnie przechodzę do dalszych kroków mojej rutyny skincare. Jeśli walczycie z przebarwieniami po trądziku czy po starych zmianach skórnych, to ten produkt jest dla Was, bo codziennie sukcesywnie będzie rozjaśniał skórę jednocześnie dbając o jej komfort i odpowiedni poziom nawilżenia z dodatkowym działaniem prewencyjnym zapobiegającym uczuciu ściągnięcia czy przesuszenia.
To mój ostatnio ulubiony toner, bo oprócz tego, że spełnia wszystkie obietnice, to bardzo przyjemnie się go używa i skóra naprawdę się z nim lubi! Pomaga przywrócić komfort po umyciu, wycisza stany zapalne i dobrze współgra z pozostałymi produktami w mojej pielęgnacji.
Opakowanie dozuje odpowiednią ilości pianki, co ułatwia kontrolę nad wydajnością produktu. Tonik jest bardzo wydajny, bo mi osobiście wystarczy zaledwie jedna pompka na pokrycie całej twarzy. Dodatkowym plusem jest duży rozmiar produktu, który w połączeniu z dobrą wydajnością wystarczy na naprawdę długo i sprawia, że jego cena jest adekwatna do jakości.
•
Przywraca skórze komfort po oczyszczaniu
•
Pozostawia cerę miękką i świetlistą
•
Dba o barierę hydrolipidową