Anti-Ox to serum rozjaśniające, którego zadaniem jest nadanie skórze promiennego efektu, a przy regularnym stosowaniu ma wygładzać, ujędrniać oraz zmniejszać widoczność przebarwień i drobnych zmarszczek.
Stosuję go w połączeniu z kremem Healthy Glow od KLOO, które razem zapewniają efekt głęboko odżywionej, promiennej cery. Samo serum daje komfortowe uczucie od razu po nałożeniu, co jest rzadkością, bo zwykle przy lżejszych formułach moja skóra od razu je “wypija” i domaga się dodatkowego nawilżenia. Zarówno serum, jak i krem zawierają bardzo subtelne, perłowe drobinki mica, dzięki którym cera nabiera zdrowego glow.
Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie jego konsystencja, bo większość serum dostępnych na rynku są bardzo wodniste i lekkie, a co za tym idzie, słabo wydajne. Serum od KLOO ma przyjemną formułę niczym krem i wystarczy już nawet jedna pompka na pokrycie całej twarzy. Co więcej, bogatsza konsystencja sprawia, że świetnie współgra z innymi produktami do pielęgnacji i do makijażu, bez efektu nieestetycznego rolowania.
Serum ma bardzo przyjemny zapach, który kojarzy mi się z luksusowymi produktami. Jest on dość długo wyczuwalny i intensywny jak na kosmetyk do twarzy, co mi nie przeszkadza i co najważniejsze, nie podrażnia przez to mojej cery, jednak może to być mankament dla osób, które zwykle sięgają po formuły bez dodatków zapachowych.
•
Nawilża i rozświetla cerę
•
Możliwość zakupu wkładu uzupełniającego
•
Nie roluje się w połączeniu z innymi produktami
•
Dla niektórych zapach może być zbyt intensywny