Effaclar Duo+ jest mi znany od długiego czasu, bardzo lubię się z tym produktem, szczególnie wtedy, kiedy moja skóra ma się nienajlepiej. Gdy tylko zobaczyłam, że wyszła ulepszona formuła Effaclar Duo+M od razu musiałam ją przetestować i nie zawiodłam się!
Mogę wręcz powiedzieć, że polubiłam się z tą ulepszoną wersją bardziej niż z poprzednią, ponieważ moja skóra jest sucha i dodatkowa dawka nawilżenia jest dla mnie niezwykle istotna. Krem ma potrójne działanie. Działa na zaskórniki oraz wypryski, przebarwienia potrądzikowe, przeciwdziała nawrotom niedoskonałości oraz nawilża. Można używać go na całą twarz jak i punktowo. Ja zazwyczaj używam go po oczyszczeniu twarzy (polecam żel z tej samej serii!).
Na świeżo osuszoną twarz używam w ilości większego ziarnka grochu, zostawiam produkt do wchłonięcia i nakładam dodatkową warstwę kremu (często sięgam po balsam Cicaplast B5+ tej samej marki). Jeśli nie macie problemów z skórą suchą to możecie pominąć ten krok, sam Effaclar Wam wystarczy.
Efekty po zastosowaniu produktu widać dosłownie po paru dniach, kaszka staje się mniej widoczna a duże wypryski się spłaszczają, dodatkowo przy produkcie z tej serii zauważyłam, że przebarwienia są mniej widoczne z czym dotychczas miałam problem.
Dodatkowym plusem jest zminimalizowane widoczności porów - skóra pod makijażem wygląda dużo lepiej niż dotychczas, w dodatku efekt spłycenia ich jest niemalże natychmiastowy. Produkt stosuję około 2/3 razy w tygodniu, w zależności od moich potrzeb. Produkt zawiera mój jeden z ulubionych składników aktywnych czyli niacynamid!
Dostaniecie go w większości drogerii stacjonarnie jak i online.
•
Spłycenie widoczności porów
•
Przyśpiesza gojenie większych wyprysków
•
Przebarwienia są mniej widoczne
•
Produkt przyjazny skórom trądzikowym
•
Przy dłuższym stosowaniu może lekko wysuszyć skórę suchą