Bronzer który wydaje mi się, że jest dość mało popularny w Polsce, czyli Makeup By Mario SoftSculpt Transforming Skin Enchacer. Stał się moim ulubieńcem od razu kiedy go kupiłem, czyli jakieś pół roku temu. Długo zastanawiałem się, czy faktycznie jest mi on potrzebny, bo jednak kremowych bronzerów w swojej kolekcji posiadam wiele. Skuszony opiniami osób z branży beauty, zdecydowałem się na zakup. To była miłość od pierwszego użycia. Produkt jest idealny do używania z podkładem jak i solo - do samego ocieplenia twarzy. Blendowanie produktu trwa sekundę, idealnie wtapia się i wygładza skórę, nie plami. Jego pigment jest na tyle wyważony, że nie ma tutaj mowy o zrobieniu sobie brązowej smugi.
Najbardziej lubię aplikować go gąbeczką bezpośrednio z opakowania, ale dla osób wolących pędzel też będzie okej. Ten produkt trzeba przetestować, żeby zrozumieć jak bardzo jest wyjątkowy, na ten moment uważam że nie ma sobie równych - ta formuła jest niepowtarzalna.
Opakowanie produktu jest minimalistyczne, porządne i tożsame z innymi produktami od Mario.
Bronzer występuje w 6 kolorach: Light, Light Medium, Medium, Medium Dark, Dark, Dark Deep. Używam odcienia Light Medium i uważam że jest najbardziej neutralny.
•
Wielofunkcyjność - idealny się sprawdza bez podkładu
•
Wysoka cena względem ilość produktu