Sunkisser to najnowszy róż w płynie od Maybelline, który dzięki swojej formule wzbogaconej o witaminę E idealnie wpasowuje się w trend produktów łączących makijaż z pielęgnacją.
Po zobaczeniu zapowiedzi nowości na zagranicznym TikToku, nie mogłam się doczekać, aby przetestować odcień 05 Blazing Blush, który jest przepięknym cukierkowym różem. Jego formuła jest lekka, co czyni go świetnym produktem na co dzień do makijażu no make-up. Posiada duży, wygodny aplikator niczym błyszczyk, co nieco ułatwia jego nakładanie. Najczęściej blenduję go palcami lub używam do tego gąbeczki. Wykończenie różu jest rozświetlające, a każdy z 5 odcieni posiada delikatne drobinki, które dają piękne glow. Opakowanie wygląda estetycznie i jest tożsame z pomadkami Vinyl Ink i błyszczykami Lifter Gloss.
Jedynym minusem jest jego intensywność w ciągu dnia, bo pomimo dobrej trwałości, odcień nieco blaknie na twarzy i zostaje na niej poświata glow z lekkim kolorem; ale mam wrażenie, że to problem większości róży rozświetlających.
Róż Sunkisser jest dostępny w większości drogerii stacjonarnych i online, a jego cena waha się między 37 a 75 zł.
•
Piękne odcienie, szczególnie numer 05
•
Rozświetla i daje efekt zdrowego blasku na skórze
•
Przyjemna i lekka formuła, która dodatkowo nawilża
•
Przy dłuższym noszeniu kolor traci na intensywności na twarzy