Dostałam ten podkad w jednej z paczek PR i po wielu pozytywnych opiniach w social mediach oczywiście musiałam go przetestować i baaardzo się z nim polubiłam! Najważniejszy aspekt jest taki, że zapewnia długotrwały efekt glow i jednocześnie naturalne krycie, które możemy budować do średnio mocnego. Zawarte w nim pigmenty Skin Tint idealnie dopasowują się do koloru skóry, a witamina C rozjaśnia ją.
Skóra po nałożeniu podkładu od razu jest świetlista, pełna blasku i wygląda bardzo zdrowo, niczym po kremie CC. Nie zostawia efektu maski ani uczucia ciężkości, jest to zdecydowanie typ podkładów lekkich. Produkt jest delikatny dla skóry, nie presusza jej, nie podrażnia i nie powoduje alergii. Łatwo się go rozprowadza, ja najbardziej do jego nakładania lubię używać zmoczonej gąbeczki. Ma ładne i estetyczne opakowanie typowe dla produktów Maybelline.
Dodatkowo ma higieniczny aplikator w postaci pipety, dzięki której z łatwością możemy wydobyć odpowiednią ilość produktu. Podkład jest bardzo łatwo dostępny i myślę, że w cenie adekwatnej do jakości. Dostaniecie go w większości drogerii w przedziale cenowym od 50 do 80 zł.