Nowość w kultowej gamie Superstay od Maybelline NY, która idealnie wpisuje się w panujący trend na długotrwałe lip combo. Peel-Off Lip Liner to zastygający produkt do ust, który barwi je na wiele godzin. Jego formuła jest odporna na ścieranie, jedzenie i picie, nawet do 24 godzin i została wzbogacona o witaminę E, aby zapobiegać przesuszaniu warg.
Ogromnym plusem jest przyjemny, słodki zapach, który w porównaniu do innych kosmetyków z tej kategorii bardzo umila stosowanie, bo wiele z nich posiada chemiczny aromat, często przypominający klej. Wielką zaletą jest również lekkość formuły. Przetestowałam kilka produktów do ust typu peel-off i ich najczęstszą wspólną cechą jest fakt, że aplikacja jest wynagradzana samym efektem, ale nie należy do najprzyjemniejszych etapów makijażu. Większość zastygających konturówek od razu się napina i jest sucha, a każdy ruch mimiki (nie wspominając o rozmawianiu w trakcie) sprawia, że bardzo łatwo o przedwczesne zsunięcie się produktu z ust. Peel-Off od Maybelline NY ma bardzo plastyczną konsystencję i jest praktycznie niewyczuwalny, nawet gdy nałożymy grubszą warstwę. Co więcej, formuła szybko wysycha i nie rozlewa się w kącikach ust, a zaschnięta “błonka” koloru schodzi w jednym kawałku bez kruszenia, co znacznie skraca czas makijażu, bo w międzyczasie można przejść do innych etapów. Efekt tintu jest niewyczuwalny, a zarazem bardzo trwały i lubię sięgać po niego jako bazę pod klasyczną konturówkę lub do make-up no make-up dla subtelnego podkreślenia ust, przez co od razu trafił do grona moich ulubieńców do szybkiego, ale długotrwałego lip combo.
Produkt posiada klasyczny, ścięty aplikator o niewielkim rozmiarze. Mam w stosunku niego nieco mieszane uczucia, bo z jednej strony pozwala idealnie pokryć usta, natomiast gdy chcemy zastosować go zgodnie z przeznaczeniem, do samego konturu, wtedy wymaga to wprawy i precyzji, aby nie stworzyć zbyt szerokiej linii. Oprócz tego, gama kolorystyczna zawiera zaledwie 4 warianty do wyboru, ale znajdziemy w niej również odcień brązu, co jest dość rzadko spotykane, bo większość produktów barwiących usta oferuje zwykle różowe i czerwone tonacje.
•
Nie rozlewa się i nie podkreśla suchych skórek
•
Szybko zasycha i schodzi w jednym kawałku
•
Według mnie aplikator mógłby być nieco bardziej precyzyjny
•
Gama odcieni dla niektórych może być zbyt ciepła