Oh, Vanillicious to mój zdecydowany faworyt spośród wszystkich perfum Milky Mane! Jest to kompozycja z dominującym akordem wanilii, w towarzystwie kremowego kokosa i mleka kokosowego, piżma, mchu, jagody jałowca i drewna ambrowego, które razem tworzą efekt otulającej słodyczy.
Nieskromnie przyznam, że w minimalnym stopniu przyczyniłam się do powstania tego zapachu, bo pokazałam Oli główną inspirację, czyli Vanilla Powder od Matiere Premiere. Jest to piękny i bardzo intensywny zapach, który czasami może wręcz przytłaczać, a Oh, Vanillicious to jego idealny odpowiednik do stosowania niezależnie od okazji. Sprawdzi się zarówno na co dzień, jak i na wieczór, a także do tworzenia własnych, wyjątkowych kompozycji z innymi perfumami.
Tak jak w przypadku wszystkich zapachów od Milky Mane, ogromną zaletą jest brak zawartości alkoholu w składzie i dodatek w postaci właściwości pielęgnacyjnych, przez co bez obaw można stosować je na włosy, które w trakcie ruchu otulają zapachową chmurką. Jedyny minus to brak możliwości przetestowania perfum stacjonarnie, ale jeśli macie możliwość powąchania Vanilla Powder w perfumerii Galilu lub Immortal Vanilla w Zarze i któreś z nich trafią w Wasz gust, to Oh, Vanillicious będzie Waszą miłością od pierwszego akordu!
•
Idealna, otulająca wanilia
•
Elegancki, minimalistyczny flakon
•
Dostępność wyłącznie online
Produkt stworzony przez Aleksandrę Sosfę z Bloosh