Recenzje
Nars Liquid Blush Róż w płynie
Redakcja
7.1
Użytkownicy
6.5
(21)
Kupią ponownie
48%
Skusiłam się na ten róż kiedy bardzo dużo osób na TikToku polecało go po przetestowaniu po tym, jak Madison Beer zachwalała go w jednym ze swoich filmików makijażowych. Dodatkowo byłam ciekawa jak się sprawdzi płynna wersja, bo bardzo lubię klasyczny, pudrowy róż z Narsa. Posiadam go w kultowym, różowo-brzoskwiniowym odcieniu Orgasm, z delikatnymi złotymi drobinkami. Róż ma płynną, wręcz lejącą konsystencję i daje bardzo naturalny efekt rumieńca. Niestety mam wrażenie, że przy pełnym makijażu bardzo szybko znika z twarzy, dlatego sprawdzi się bardziej u osób, które preferują delikatny makeup. Oprócz tego jego formuła jest dość oleista i się rozwarstwia, dlatego przed każdym użyciem trzeba bardzo porządnie nim wstrząsnąć.
Dużą zaletą produktu jest jego ilość w opakowaniu, bo jest to aż 15 ml, przez co bardzo ciężko go zużyć. Opakowanie różu jest bardzo eleganckie, wykonane z grubego, matowego szkła, jednak tak jak w przypadku pozostałych produktów tej marki, czarna zatyczka bardzo łatwo się brudzi. O ile się nie mylę, to ta wersja różu prawdopodobnie została wycofana i dostępne są jego pozostałości w niektórych drogeriach internetowych. Zamiast niego do sprzedaży trafił Afterglow Liquid Blush, który dodatkowo ma właściwości nawilżające, ale za to jego gramatura jest o połowę mniejsza.
Zalety:
Naturalne wykończenie
Efekt glow
Duża ilość produktu w opakowaniu
Wydajność
Wady:
Cena
Szybko znika z twarzy
Opakowanie łatwo się brudzi
✍🏻 kaminskaleks
Sprawdź
Recenzje
(-)