Ibiza Fragrance Mist to mgiełka do włosów i ciała, która łudząco przypomina klasyczne perfumy i ma przenosić nas myślami na wakacyjną wyspę. Głowa kompozycji łączy akordy słodkiego kakao, cukru i fasoli tonka. Nuty serca to połączenie kawy, drzewa kaszmirowego i labdanum, czyli żywicy. Bazą zapachu jest wanilia, rum i cynamon, a całość tworzy słodki, ale zmysłowy zapach, pełen głębi i ciepła.
Jest to pierwsza mgiełka, za którą niejednokrotnie otrzymałam komplementy i większość osób była zaskoczona, że to nie perfumy, a znacznie lżejsza formuła do ciała i włosów. Również jak przystało na produkt z tej kategorii, trwałość nie jest zachwycająca, ale jest dość długo wyczuwalna przez otoczenie i w razie potrzeby można ją reaplikować w ciągu dnia. Zapach określiłabym jako słodko-drzewny. Podczas letnich upałów był idealnym zamiennikiem duszących perfum, ale pomimo tego świetnie sprawdził się zarówno w ciągu dnia, jak i na wieczorne wyjścia. Co więcej, jest on na tyle uniwersalny pod kątem pór roku, że na pewno nie zamierzam odstawić go w głąb półki wraz z nadejściem jesieni, a wręcz przeciwnie, jego otulający charakter idealnie sprawdzi się również w chłodniejszym sezonie.