Jestem fanką korektorów z wyższej półki cenowej ponieważ okolica oczu jest u mnie bardzo wymagająca. Zmagam się z dość dużymi cieniami, a dodatkowo skóra tam lubi się mocno wysuszać. Nadal szukam idealnego drogeryjnego zamiennika korektora Magich Touch od ABH. Jakiś czas temu sięgnęłam po MultiTasker od Rimmela i bardzo się z nim polubiłam. Produkt ma naprawdę bardzo mocne krycie - trzeba z nim uważać ponieważ w dużej ilości może mocno wysuszać. Nie udało mi się jeszcze znaleźć idealnego odcienia, chociaż gama kolorystyczna jest naprawdę spora. Jest w niej dużo jasnych odcieni, więc myśle, że ta kolekcja jest zbawieniem dla bladziochów. Duży plus za aplikator - ma sporą gąbeczkę, przypominającą korektor z Tarte. Mogłabym go nazwać dobrym zamiennikiem Shape Tape. Przed użyciem nakładam solidną warstwę kremu nawilżającego, czekam parę minut i dopiero wtedy aplikuje. Dość szybko zastyga, więc zalecam od razu go wklepać. Czasem używam go do zamaskowania pojedynczych niedoskonałości - tu też sprawdza się super! Oczywiście po nałożeniu korektora zawsze dorzucam puder abym miała pewność trwałości na cały dzień. Możecie dorwać go w większości drogerii stacjonarnych jak i online, w Hebe dostaniecie go za około 25 zł.