Beija Flor Elasti-Cream to ujędrniający balsam do ciała, o zapachu odpowiadającym zapachowi mgiełce Cheirosa ‘68. O ile nie jest to mój ulubieniec spośród wszystkich mgiełek, to jego działanie jest świetne. W swoim składzie zawiera olejek brzoskwinowy, skwalan i kolagen roślinny oraz olej cacay, który jest uznawany za naturalną alternatywę dla retinolu. To połączenie ma sprawiać, że skóra jest miękka i ujędrniona. Zwykle jestem sceptyczna co do obietnic tego typu, ale przy regularnym stosowaniu skóra faktycznie jest przyjemniejsza w dotyku. Dodatkowo zauważyłam, że balsam koi wszelkie podrażnienia po goleniu, pomimo tego, że nie jest to wymieniane jako jedna z jego właściwości. Głównym minusem balsamu jest jego cena, która jest wysoka oraz konsystencja, która dla mnie jest zbyt zbita i dość ciężko go rozsmarować.