Najbardziej kultowy peeling enzymatyczny, który podbił serca wielu miłośniczek pielęgnacji. Był jednym z pierwszych tego typu produktów na polskim na rynku, sprawiając, że peelingi mechaniczne zeszły na drugi plan. W swoim składzie nie zawiera drobinek ani kwasów, a działanie złuszczające jest zasługą enzymów, które oczyszczają pory, pomagają redukować zaskórniki i wygładzają cerę.
Odczucia na jego temat są podzielone, jednak ja zdecydowanie jestem zwolenniczką tego produktu. Skóra po nim jest bardziej świeża i rozświetlona. Stosuję go co najmniej raz w tygodniu w celu usunięcia martwego naskórka, dzięki czemu wszystkie składniki aktywne z mojej pielęgnacji o wiele lepiej się wchłaniają i makijaż wygląda dużo korzystniej. Jego działanie jest dość mocne, dlatego często można usłyszeć o jego drażniących efektach na skórze, więc warto mieć to na uwadze i przy cerze wrażliwej trzymać go krócej.