Chocolate Soleil to bronzer, który jest moim niezmiennym ulubieńcem od lat. W swoim składzie zawiera kakao, któremu zawdzięcza piękny odcień i czekoladowy zapach, który aż chce się zjeść. Wygląda bardzo naturalnie na twarzy mimo matowego wykończenia, które nie jest płaskie i suche, a to dość częsty problem wśród pudrów brązujących.
Posiadam klasyczny odcień Chocolate Soleil, który jest najbardziej neutralny, dzięki czemu sprawdza się nie tylko do ocieplania twarzy, ale również do lekkiego konturowania. Oprócz niego jest również dostępna jaśniejsza wersja Milk Chocolate oraz ciemniejsza Dark Chocolate. Używam go także na załamanie powieki - początkowo zaczęłam to robić w trakcie wyjazdów, kiedy nie miałam ze sobą żadnej paletki cieni i na tyle spodobał mi się ten efekt, że korzystam z niego w taki sposób do każdego makijażu.
Chocolate Soleil Bronzer jest dostępny w perfumeriach Sephora oraz na stronie producenta, gdzie musimy za niego zapłacić między 169 a 200 zł. Jego cena dość znacząco wzrosła na przestrzeni ostatnich lat, ale mimo tego uważam, że jest on jak najbardziej warty tej kwoty. Jest on niesamowicie wydajny i niezawodny pod kątem używania, bo bardzo łatwo się z nim pracuje i sprawia, że skóra wygląda na muśniętą słońcem.
•
Idealny czekoladowy odcień