Jeśli tak samo jak ja lubicie szczypiące produkty do ust o działaniu powiększającym, to gorąco polecam Wam tę konturówkę! Producent zapewnia wodoodporną formułę i kilkugodzinną trwałość, z czym zdecydowanie się zgadzam. Uczucie pieczenia pojawia się zaledwie kilka chwil po nałożeniu i jest najbardziej intensywne i długotrwałe, ze wszystkich tego typu kredek i błyszczyków, które próbowałam (a przetestowałam większość dostępnych na rynku). Moim ukochanym odcieniem jest Puffy Nude, który jest idealnie chłodnym różowym nude. Konturówka posiada wygodną, precyzyjną końcówkę z “klikaczem”, ale niestety jak większość kredek w takiej formie, jest przez to mniej wydajna. Swój pierwszy egzemplarz zużyłam w około pół roku, a klasyczne konturówki, które trzeba temperować, wystarczają mi nawet na kilka lat. Oprócz tego niestety jej cena jest wysoka, ale czasami można dostać ją w promocji w perfumeriach Sephora i na oficjalnej stronie marki.